W San Silvestro

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Amoniusz z Ulsanii
Trizondal
Posty: 16
Rejestracja: piątek 18 sty 2019, 17:15

W San Silvestro

Post autor: Amoniusz z Ulsanii » sobota 26 sty 2019, 12:09

I dopłynął wreszcie do miasta, które z kolei było stolicą Trilandu — Meridy, na jednostce pływającej, która zmierzała od północy. Nie zatrzymał się jednak tamże długo — od razu rozpoczął wędrówkę jeszcze dalej na południe, wgłąb największej wyspy tego regionu, ku Sobborgo, a następnie San Silvestro w międzyczasie przystając w Lesie Meridzkim, ażeby tam dokonać tego, co miał przed nowymi przemowami dokonać, oraz pośrodku stosunkowo rozległej Równiny Trilandzkiej, ażeby tam dokonać tego, co miał przed nowymi przemowami dokonać. San Silvestro, mimo że patrząc nie z względnej perspektywy takoż martwe, zdawało się być bowiem jednym z najżywszych tutejszych miast, a to dlatego, że jego mieszkańcy pochłonięci byli niczym innym, jak tylko nieustającymi dysputami na temat jakowegoś “planu” i nie mieli czasu na sen. Wyszedł Amoniusz w centralne rejony San Silvestro, w kierunku największego placu owej mieściny, na którym zgromadzony był lud trilandzki. I przemawiać począł, nauczając amonizmu w tenże sposób, jak tego dokonywał w innych rejonach Trizondalu.

— O, ludu San Silvestro, jak i przybysze skądinąd, jak i ci, którzy tu nie przebywają, a głosu mego słuchają. Sobie tak żywot swój beztrosko prowadzicie na tych wyspach trzech, wasze mózgi jeno pochłonięte przez dysputy o “planie”, jako wy to zwiecie. Kilka dni ponad roku temu gościł tu wasz Arcyksiążę, tak się zdarzyło, że właśnie dzisiaj ja u was goszczę, a od tej pory niewiele doprawdy się tutaj zmieniło. Dlaczego? Ciche są dni przed końcem, ha!, cóż ja takiego mówię! Koniec jest cichy; koniec jest bliski! Pytanie to powtarzałem już wielokrotnie w innych miejscach, ale i tu powtórzyć muszę: cóż będzie po końcu? Wkroczycie na nowe szlaki, drodzy Trilandczycy, czy szlak wasz obecny będzie waszym ostatnim? Burza tym, co ożywia, daje dobre plony i ziemię zapładnia, czy może tym, co tylko uśmierca i na wieczność obezwładnia? Umrzecie już wkrótce w spokoju, czy jakaś iskra nowa spokój w powietrzu zaburzy? Nadchodzi triumf Sił Upadku, ale nadchodzi triumf amonizmu! Już słychać głosy trąb! Płoną groby przodków! Któż odpowie na Siły Pradawnej wezwanie? Takie ślę ja dziś do was zapytanie, ja, Amoniusz z Ulsanii, Zwiastun Burzy, Apostoł Upadku, Odźwierny Dróg Nowego Świata, Dzierżyciel Czterech Fletów.

Tako przemawiał Amoniusz, kiedy to zawędrował do miasta, które zwano “San Silvestro”. Po czym zaczął szykować się do podróży powrotnej ku stolicy Królestwa.

Awatar użytkownika
Adam
Król Trizondalu
Trizondal
Posty: 882
Rejestracja: czwartek 10 wrz 2015, 08:19
Data V-narodzin: 23 mar 2008
Miejsce V-Zamieszkania: Zamek w Trizopolis
V-Pochodzenie: Trizondal
ID: TRI-010

Odznaczenia

Re: W San Silvestro

Post autor: Adam » sobota 26 sty 2019, 12:33

Świetne! Brakuje tylko skryby co by to wszystko spisał :)

Awatar użytkownika
Amoniusz z Ulsanii
Trizondal
Posty: 16
Rejestracja: piątek 18 sty 2019, 17:15

Re: W San Silvestro

Post autor: Amoniusz z Ulsanii » niedziela 27 sty 2019, 13:13

Adam pisze:
sobota 26 sty 2019, 12:33
Świetne! Brakuje tylko skryby co by to wszystko spisał :)
Opisy wędrówek i mowy Amoniusza podczas nich wkrótce staną się elementem świętych ksiąg nowej v-religii.

Awatar użytkownika
Samuel Radziwiłł
Rzeczpospolita
Posty: 24
Rejestracja: środa 27 lip 2016, 19:46
Miejsce V-Zamieszkania: RON
V-Pochodzenie: RON

Re: W San Silvestro

Post autor: Samuel Radziwiłł » piątek 01 lut 2019, 18:13

Amoniusz z Ulsanii pisze:
niedziela 27 sty 2019, 13:13
Adam pisze:
sobota 26 sty 2019, 12:33
Świetne! Brakuje tylko skryby co by to wszystko spisał :)
Opisy wędrówek i mowy Amoniusza podczas nich wkrótce staną się elementem świętych ksiąg nowej v-religii.
Czekam nie cierpliwie na spisane księgi, nadchodzi Czas Upadku Starego i Świt Nowego Świata :)
Obywatel Rzeczpospolitej Obojga Narodów i Najjaśniejszej Republiki Garapeńskiej

ODPOWIEDZ

Wróć do „Triland”