Czy i jak wychować obywatela? [Socslawizm]

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Marcel Hans
Trizondal
Posty: 4706
Rejestracja: sobota 28 mar 2015, 16:30
Data V-narodzin: 0-11-2006
Miejsce V-Zamieszkania: Rottera (Dalmencja)
V-Pochodzenie: Trizondal
ID: TRI-003

Czy i jak wychować obywatela? [Socslawizm]

Post autor: Marcel Hans » niedziela 01 lis 2015, 23:46

Data powstania: 06.08.2011
Miejsce pierwszego opublikowania: Czerwony Sztandar (kraj nieustalony)
Autor: nieustalony
(idź do źródła)


Jest to głos w dyskusji dotyczącej obywatelstwa i postawy obywatelskiej, którą prowadzono w 2011 roku. Niestety zachował się jedynie artykuł ze strony Czerwonego Sztandaru wykładany przez teoretyków i praktyków Socslawizmu.
Dzisiejszy temat to: Czy i jak wychować obywatela?

Pytani brzmi bardzo totalitarnie, w końcu za wychowywanie ludzi brały się tylko państwa totalitarne w świecie realnym. W świecie wirtualnym, czy aby na pewno możliwe jest jakiekolwiek wychowywanie? W moim odczuciu dochodzi do wychowania obywateli, ale nie przez państwo jako takie, a przez społeczność i wprawdzie nie są to jakieś procesy ani zbytnio do przewidzenia ani nawet długotrwałe to zachodzą w każdym państwie wirtualnym, idzie jednak o kwestię tego, jak głęboko państwo ingeruje w próbę wychowywania i jak głęboko społeczeństwo potrafi wpłynąć na jednostkę by kontrolować jej zachowanie.

Nie jest żadną tajemnicą, że mikronacje są tworzone przez ludzi i w celu oddzielenia ludzi politycznie i społecznie zaangażowanych od gości nierzadko nadaje się im „tytuł” obywatela, który to upoważnia do specjalnych prawnych, ale i nakłada specjalne obowiązki na takich ludzi. Tworzy się więc grupa, która potrafi w teorii wywierać duży wpływ na jednostkę. Dlaczego w teorii? Bo wszystko zależy od sposobu zorganizowania mikronacji (grupy). Świetną pożywką dla osób głodnych wiedzy nt. reakcji jednostki w grupie niech będzie „Fala” napisana przez Mortona Rhue (oryginalny tytuł: The Wave), w której to powieści opisuje jak to nauczyciel ze swojej klasy utworzył grupę ludzi, którym przydzielił zadania, oczywiście zadbał o odpowiednie uzasadnienie ich istotności. Stworzona grupa (tytułowa Fala) była tak silna, że jej oficjalne rozwiązanie (ze względu na ataki na uczniów nienależących do niej) spowodowało śmierć jednego z jej członków, który nie mógł się z tym pogodzić.

Najważniejszym zadaniem grupy jest więc wytworzyć poczucie wspólnoty i braterstwa bez tego można zapomnieć o czymkolwiek. I właśnie tutaj wkracza państwo wirtualne, które może albo trzymać się jak najdalej od życia swoich obywateli, albo będzie nagradzać zachowania wzmacniające więź i poczucie wspólnoty. W jaki sposób nagradzać? Nie brakuje mikronacji, które świetnie sobie z tym radzą i nie zawaham się tutaj wymienić choćby Królestwa Sclavinii, w którym poczucie wspólnoty jest tak wielkie, że podniesienie ręki na jednego ze współobywateli spowodowałoby najpewniej odcięcie tej ręki przez agresora. A więc na ich przykładzie wiemy, że taki stan osiągniemy odpowiednią polityką marchewki (ordery, tytuły, pochwały itp). Całkiem odwrotny stan osiągniemy dając każdemu prawo do wolności słowa i radę „rób, co chcesz”. Jednak poza marchewką istnieje jeszcze instytucja kija, którą w Sclavinii pełni monarcha mogący i mający społeczne przyzwolenie krytykować złe ruchy, a wówczas jego krytyka oznacza krytykę całej grupy.

W ten sposób wiemy już, że dobrze zorganizowana grupa obywateli państwa to grupa, w której istnieje więź i poczucie wspólnoty między obywatelami oraz szacunek do państwa, które stoi na straży istnienia tejże grupy i więzi społecznej. Równocześnie to właśnie zadaniem państwa jest wykreować taką instytucję, której słowo byłoby przyjmowane z godnością i pokorą. Brak takiej instytucji prowadzi do zaniku więzi społecznych, licznych kłótni i pyskówek, gdyż nikt nie może powiedzieć „dość” na tyle skutecznie by wszyscy go posłuchali.

Jednak to niejedyne miejsce, w którym państwo ma wpływ na obywateli. To organy państwa określają, kto może być obywatelem i jeśl jakaś mikronacja wprowadziła by zasadę przyjmowania tyko osób, które mają zdolności matematyczne (istnieją różne testy matematyczne) to wówczas grupa obywateli byłaby mniejsza, ale tworzyliby ją podobni ludzie i byłby to pewien eksperyment społeczny, którego wyników jednak nie odważę się przewidywać – należy przyjąć, że stworzono by całkiem inną personalnie mikronację niż obecnie istniejące.

A więc wiemy już, że państwo ma wpływ na zasady kształtowania się grupy, na rozwój lub zanik więzi społecznych, a czy państwo może mieć wpływ na wymuszanie zasad zachowania jednostki? Nie tylko może, ale ma! Wszelkie netykiety i prawa karne ograniczają zachowania poszczególnych mieszkańców, w ten sposób, że nie robią oni tego, co jest zakazane (lub starają się choć unikać takich czynów). Rzecz jasna można by w kodeksie wpisać np. zakaz posiadania avatara i byłby to zakaz niedorzeczny, jednak państwo posiadając instrumenty techniczne potrafiłoby stanowczo wyegzekwować te zapisy. Jeśli by zaś karano np. za posty zawierające literkę „v” w wyrazach polskich wówczas z pewnością po krótszym lub dłuższym czasie nikt by już nie pisał nie po polsku z literką „v”.

Idzie jednak o to, czy aby państwo na pewno powinno być świadome swojej „mocy” i powinno używać tych wszelakich narzędzi by faktycznie wychowywać obywateli? Uważam, że państwo nie tylko musi być świadome tego, co może, ale także musi ostrożnie używać i wykorzystywać swoje możliwości. To właśnie państwo powinno nie tylko karać złe zachowania, ale przede wszystkim nagradzać dobre, zaś gdy złe już mają miejsce powinny być karane z całą stanowczością. Istotne jest stworzenie instytucji, której werdykty będą przyjmowane z szacunkiem i pokorą, bez tego nie będzie istniała żadna więź społeczna.

Egoizm jest najgorszym doradcą i jeśli tego nie zrozumiemy to zniszczy on nawet najlepsze mikronacje. Człowiek sam nie potrafi wznieść nawet garażu dla swojego samochodu, ale w grupie wznosi budowle do nieba i wykuwa razem z tysiącami innych rąk przyszłość nowych pokoleń.
(-) Marcel Hans,
honorowy obywatel Trizondalu

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wydział Nauk Politycznych”