Strona 1 z 1

The Politique 12/11/2015 Numer 51

: czwartek 12 lis 2015, 18:09
autor: Robert Dąbski-Hans
The Politique Numer 51 12/11/2015 by TNC


Spis treści:

- Stopka Redakcyjna
- Gość The Politique: Ciaran van Scharfschuetze
- TP International: Leonardo Mario della Popoly
- Wiadomości krajowe
- Sport w The Politique

Stopka Redakcyjna

Zgodnie z narastającymi oczekiwaniami na najnowszy numer The Politique redakcja postanawia ostatecznie wydać 51. wydanie nieregularnika w listopadzie. Wracamy również do regularnego prowadzenia wywiadów z wybranymi gośćmi - tak przecież częstych dawniej na łamach naszej gazety. Pomimo braku pewnych klasycznych elementów wydania nie pozostaje mi nic innego, jak tylko serdecznie zachęcić do zaczytywania się w lekturze najnowszego wydania.

RDH

Gość The Politique: Ciaran van Scharfschuetze
The Politique (TP): Witam serdecznie w redakcji TP Ciarana von Scharfschuetze, byłego prezydenta Trizondalu. Na początku chciałbym poruszyć temat dt. obecnej sytuacji w Trizondalu. Od wielu tygodni nie możemy kolokwialnie mówiąc "doprosić się" kandydata na prezydenta pomimo tego, że do kraju wróciło kilka osób. Jaką masz opinię w tej sprawie, jak mógłbyś to z Twojego punktu widzenia wyjaśnić?

Ciaran van Scharfschuetze (CvS): Jak to wyjaśnić ? Hmm.. Myślę, że to raczej powinno być pytanie do wszystkich mieszkańców Trizondalu. W świecie realnym wszyscy pchają się do władzy nawet jeśli niczego nie umieją. U nas jakoś odwrotnie - mnóstwo utalentowanych i mądrych ludzi a nie chcą się podzielić talentem. Mogę jednak przypuszczać, że być może mieszkańcy chcą po prostu tylko się dobrze bawić, ale niekoniecznie mieć obowiązki i brać odpowiedzialność za państwo i innych mieszkańców.

Przepisy prawne Trizondalu nakładają na Prezydenta sporo obowiązków, którym ten musi podołać. Wiele razy już toczyłem spory z Marcelem Hansem przy okazji różnych jego koncepcji i pomysłów, który często dorzucał w nich jakąś cegiełkę Prezydentowi ;P A to wydanie kolejnego dekretu, a to powołanie kogoś, a to jeszcze coś innego. Bardzo dobrze, że Marcel ma inwencję. Nie byłoby Trizondalu takiego jaki jest bez Niego. Ale zawsze pytałem: "Czy naprawdę Prezydent musi to zrobić ? Czy nie może być to jakaś inna chętna osoba ? I czy naprawdę musi to być dekret ? Nie wystarczy regulamin ?" Tak więc roboty jest dużo a odpowiedzialności nie da się na nikogo zwalić i to trochę straszy. Oczywiście Prezydent może zawsze powołać rząd, sekretarzy. Ale tu też Zonk, bo często jest ciężko znaleźć chętną osobę. Sami zresztą mieliśmy przykład w ostatnich wyborach sędziowskich (1 kandydat) czy żółtym już ze starości ogłoszeniem pracy na stanowisko rektora Uniwersytetu Królewskiego. No i znów teraz, w sprawie prezydentury. Pewnie. Nie każdy się nadaje do każdej funkcji. Ale nie wierzę, że nie da się znaleźć osób, które nie poradziły by sobie z piastowaniem większości stanowisk.

A dlaczego ja nie kandyduję... Moja praca w trakcie dwóch ostatnich kadencji była oceniana różnie. Przez mieszkańców ale i przeze mnie. Czasem serce chciało, ale nie było czasu lub dzień w realu był zbyt trudny, żeby jeszcze wchodzić w jakieś konflikty międzynarodowe czy inne albo pracować twórczo. W życiu realnym niestety ostatnio bardzo nasiliły mi się różne stresy i obowiązki i stwierdziłem, że muszę udać się na odpoczynek, bo zamiast relaksować się w sieci, generuję sobie kolejne nerwy. Stąd moja rezygnacja ze starania się o reelekcję. Ale jeśli to pomoże, to mogę Was postraszyć, potencjalni kandydaci, że jak się nie zgłosicie przez dłuższy czas, to odpocznę i wrócę... Więc spieszcie się póki jest okazja.

TP: Co to potencjału to jest to po prostu obiektywny fakt - samo istnienie PZD jako elementu "zabawy" odsłania szereg możliwości jakie wciąż leżą w obywatelach.

A może istota problemu leży w innym miejscu? Być może problemem jest również system prezydencki, który nakłada na głowę państwa szereg praw i obowiązków - ale czy droga ku zmiane systemu jest dobra? Czy Twoim zdaniem Trizondalowi przydałoby się odświeżenie ustroju, czy też może inne odświeżenie, ale zupełnie z innej strony?

CvS: Prawdę mówiąc, jesteśmy trochę kulejącą republiką, bo tak naprawdę system sądowy ledwie działa, brak jest konkretnych regulacji prawnych a i nie za bardzo ludzie korzystają z Trybunału Krajowego. Być moze dziury prawne można by rozwiązać jakimiś wewnętrznymi regulacjami, regulaminami... Nie trzeba chyba czekać ze wszystkim na Prezydenta.
Ciała ustawodawczego praktycznie nie ma jako takiego, bo zgodnie z konstytucją prawo do inicjatywy ustawodawczej posiadają mieszkańcy Trizondalu, jednak bardzo rzadko z niej korzystają. Zastanawiam się, czy nie można by było jakoś tego wykorzystać. Tak, PZD działa nawet nieźle i nie jest to wcale zły pomysł, by coś z regionu Dalmencji przeszczepić na grunt ogólnokrajowy. Ja widziałbym to jako radę narodową - rodzaj parlamentu, w którym członkami będą wszyscy mieszkańcy. Nie mniej, podkreślałbym jednak konieczność rozdzielenia organu ustawodawczego od wykonawczego i oczywiście niezależność i odrębność władzy sądowniczej od dwóch pozostałych. Jeśli połączy się w jakiś sposób któreś z władz, albo nawet wszystkie, nie jest to już republika, ale rodzaj raczej monarchii konstytucyjnej z królem-prezydentem...
Ja jestem zagorzałym demokratą i uważam, że monarchia być może jest najłatwiejsza do ogarnięcia w mikronacjach, jednak mieszkańcy mają wtedy tylko słuchać Pana i wykonywać jego rozkazy. Uważam, że stać nas na ciekawy republikański system państwowy i to działający. Ale zależy to właśnie od mieszkańców i ich chęci do zaangażowania się w prace organów władzy.

TP: Kolejne sprawa warta poruszenia to ciekawe zjawisko związane z regionami, choć może i łatwo wytłumaczalne. Wiemy, że praktycznie większość Trizondalczyków opiera swoje działanie w regionie na działaniu w Dalmencji - czy to też wynika z tego, że nie do końca chcemy mieć przypisany inny, może i większy zakres obowiązków, za które możemy zostać rozliczeni? Przecież jak wiemy, Triland, Zongya i VRP potrafiły sobie całkiem nieźle radzić jeszcze kilkanaście miesięcy temu.

CvS: Moim zdaniem to kwestia lidera. W Dalmencji niepisanym liderem jest nadal Marcel Hans, mimo, że zrezygnował dawno temu z posady Geranta. Nadal jednak działa aktywnie i podrzuca nowe pomysły. Pozostałe regiony jakby nieco się wycofały. Może brak takiego właśnie człowieka-lokomotywy (nomen omen ;P ) jest problemem w pozostałych częściach Trizondalu... Ostatnio na forum miała miejsce ankieta, w której pytano który region najbardziej potrzebuje wsparcia. Najwięcej respondentów wskazało Pięciopolskę. Dlaczego ? Przecież p.o.prezydenta - Ozzy Washburn jest Pięciopolaninem, ostatnio pojawił się również Pięciopolski Ruch Narodowy. Myślę, że wzbudził jednak nieco mieszane uczucia na początku swoimi koncepcjami oderwania Pięciopolski od Trizondalu i dystans wypracowany wtedy może jeszcze mieć znaczenie u niektórych. Pięciopolska jest wielkim znakiem zapytania - co do klimatu, co do miast, co do przyszłości. Nie ma dla mnie opcji, by Pięciopolska została oderwana od Trizondalu, ale uważam, że PRN ma rację, że region nieco zasnął. To zresztą pisałem w komentarzu do ankiety, że Dalmencja ma swój dwojaki klimat, Triland ze swoim wyspiarskim charakterem oraz Zongya w sosie słodko-kwaśnym są mniej więcej określone. Uważam, że podstawowym zadaniem Pięciopolan a może i nie tylko nich, a naszym wspólnym celem, powinno być wydobycie z Pięciopolski tego, co jest w niej charakterystyczne i zaprezentowanie tego na forum. Być może początkiem mogłoby być skopiowanie mojego pomysły, który zacząłem stosować w Zongyi - Katalogu Produktów Lokalnych, w którym prezentuje się charakterystyczne dla regionu wyroby, produkty i elementy kulturowe ? Może bliżej poznamy Pięciopolskę przez detale ? Potem można by te ziarenka rozwijać dalej, ale od czegoś trzeba zacząć.

TP: Niewątpliwie Pięciopolska ma równie silny potencjał jak i Dalmencja, biorąc pod uwagę też i ilość mieszkańców zameldowanych na terenie regionu czy też tytułujących się mianem mieszkańca VRP. Ale regiony to nie jedyna problematyczna zagadka dzisiejszego Trizondalu. Wiele innych elementów państwa również nie działa tak dobrze, jak bywało to kilkanaście miesięcy temu. Problemy się nasilają w przypadku, gdy nikt nie zgłasza się do wystartowania w wyborach prezydenckich. Czy w ogóle widzisz jakąkolwiek osobę, która mogłaby odnieść sukces nie tylko podczas wyborów, ale również podczas urzędowania w Gmachu Prezydenckim?

CvS: Naturalnie! Myślę, że jest kilka osób, które śmiało poradziłyby sobie, przy odrobinie samozaparcia, z ogarnięciem obowiązków prezydenckich po zwycięstwie w wyborach. W zasadzie na palcach jednej ręki zliczałbym tych, którzy moim zdaniem się nie nadają. Oczywiście nie wskażę ani jednych ani drugich, ale widzę siłę w naszych obywatelach.

TP: Jeśli siła obywateli, to warto w tym momencie odnieść się do pozycji Trizondalu na regionalnej arenie wewnątrz kontynentu, który zdaje się odżywać - pomimo wielu często niekorzystnych działań organizowanych na Orientyce. Czy wobec tego Trizondal stać na stanie się decydującym państwem na kontynencie, który miałby mocną siłę wyrazu i mógłby reprezentować kontynent na szerszych wodach mikroświata?

CvS: Wszystko zależy od zaangażowania obywateli i mieszkańców. Trizondal jest jedną z dłużej działających mikronacji. Przypominam, że w lutym będziemy obchodzić 9 rocznicę istnienia. A korzenie państwa są jeszcze starsze. Moim zdaniem w sposób oczywisty predystynuje nas to do wiodącej siły Orientyki i nie tylko.

TP: Same teoretycznie założenia polityki zagranicznej nie muszą opierać się wyłącznie na zaangażowaniu obywateli i mieszkańców - i o tym również możemy podyskutować. Biorąc pod uwagę możliwości i szanse Trizondalu warto się zastanowić nad pewnymi aspektami polityki zagranicznej, którymi powinniśmy się zająć w pierwszej kolejności. Jak ty to widzisz, Ciaranie?

CvS: Głównym moim założeniem dotyczącym polityki zagranicznej jest aktywność wewnętrzna państwa. Uważam, że podstawą działania mikronacji jest porządek i aktywność na własnym forum, ustabilizowany system prawny, a w dalszej kolejności kontakty międzynarodowe. Wiele razy zdarzało się, że powstawało jakieś państwo i od razu zawiadamiało wszystkich dookoła, że istnieje i zapraszało gości zagranicznych. A kiedy Ci przyjeżdżali, widzieli gołe forum z pięcioma-dziesięcioma postami. Moim zdaniem to obciach. Wiadomo, nas to nie dotyczy, bo mamy już dość ugruntowany kształt, stałych mieszkańców i śmiało można współpracować z innymi państwami.
Dlatego - kontakty zagraniczne jak najbardziej, jednak nie można zaniedbać spraw wewnętrznych.
Mikroświat ostatnio się kurczy demograficznie. Coraz mniej nowych ludzi przybywa do mikronacji, niektórzy znikają, część ludzi działa w kilku mikronacjach równocześnie.
Niepokoi mnie fakt znikania krajów, wchłaniania ich przez inne. Dlatego najbardziej na sercu leży mi stabilność naszego kraju. Nie wiem, czy zostałbym dalej w Trizondalu, gdyby stał się państwem uzależnionym od innego.
Jeśli więc utrzymamy w świadomości mieszkańców konieczność dbania o trwałą i stabilną pozycję naszego kraju, automatycznie będziemy w oczach innych dobrym partnerem do rozmów.
Uważam, że głównym celem powinna być współpraca z najbliższymi sąsiadami, potem z państwami kontynentu. Nie wykluczam oczywiście kontaktów z innymi mikronacjami, przede wszystkim takimi, które mają wspomniany już wcześniej trwały charakter.

TP: Na koniec chciałbym Cię spytać o to, jaki obraz Trizondalu widzisz za rok? Co może się zmienić i jak może to wszystko wyglądać?

CvS: Cóż tu jest do "widzenia". Można jedynie wierzyć. Wierzę, że za rok Trizondal będzie co najmniej takim samym państwem jak jest teraz. Aktywnym i w miarę stabilnym. Trizondal na pewno należy też postrzegać na tle innych nacji Orientyki. Myślę, że powoli zaczniemy odbudowywać regiony a przez dobrą politykę zagraniczną staniemy się wartościowym partnerem do rozmów i zdobędziemy jeszcze większe poważanie innych mikronacji. Ważne jednak, by mieć dobrą głowę państwa. Bez mocnej i mądrej głowy oraz chętnych do działania mieszkańców nie rozwiniemy się zbytnio.
Mam nadzieję, że Arcyksiążę Trilandu zadba o rozwój swojego regionu bardziej niż o powstające u naszych granic państwo, a Pięciopolska znajdzie właściwy kierunek, w którym zacznie prężnie się rozwijać. O Dalmencję się nie martwię. Zongya... zobaczymy. Może uda mi się ją nieco rozruszać.
Fajnie by jednak było, by mieszkańcy Trizondalu nie zamykali się wyłącznie w swoich regionach i działali na polu całego państwa. Wtedy można oczekiwać, że za rok, bez strachu będziemy patrzeć w przyszłość Trizondalu.
Za rok, pewnie jak i teraz, będziemy w fazie rosnącego niepokoju przed przedłużeniem ważności hostingu i domeny. Liczę na to, że za rok więcej niż dwie osoby (jak na razie w tym roku) postanowią wesprzeć finansowo techniczną działalność naszego państwa.
Uważam, że stać nas na patriotyzm. Już teraz. A za rok będzie jeszcze lepiej.

TP: Dziękuje bardzo za wywiad. Gościem TP był Ciaran van Scharfschuetze.

CvS: Bardzo dziękuję i życzę powodzenia The Politique.
TP International: Leonardo Maria della Popoly
The Politique (TP): Dzisiejszym gościem redakcji The Politique jest Jego Eminencja Leonardo Mario della Popoly, kardynał biskup Świętego Kościoła Rotryjskiego. Witam!

Leonardo Mario della Popoly (LMdP): Witam serdecznie.

TP: Na początku chciałbym poprosić o krótkie streszczenie obecnej sytuacji związanej z Rotrią, która jest dość zawiła, a nie wszyscy czytelnicy jasno mogą ją zrozumieć. Mogłaby Eminencja pokrótce wyjaśnić?

Leonardo Mario della Popoly (LMdP): Z przyjemnością to zrobię. Przez pewien czas Rotria borykała się z dość ciężkimi problemami. Były to zarówno tarcia wewnętrzne jak i naciski ze stron obcych, których punktem kulminacyjnym był napad wojsk skarlandzkich na Państwo Kościelne Rotria i wymuszenie ogłoszenia aktu detronizacji. Przez to wydarzenie PKR zostało włączone do ziem skarlandzkich, przez co powstało tzw. Wielkie Księstwo Rotrii. Władza rozpadła się na władzę świecką w osobie JKM Carlosa II i władzę duchowną, którą otrzymać miał elektor wybrany podczas konklawe. Elektorem tym został kardynał Dreder, tak też został Patriarchą Benedyktem I. Przez owy podział władzy bardzo trudnym okazało się utrzymanie Kościoła Rotryjskiego w należytym stanie. Charakter jakim traktowane były państwa "stowarzyszone" z Imperium był dość surowy i nie dawał pełnej swobody rozwoju. Dzięki współpracy Niderlandów i Estelli, Rotrii udało się oderwać od Skarlandu oraz przez ogłoszenie nieważności detronizacji (na skutek prawny, gdyż podjęta była pod naciskiem to jest w sposób niewiążący) odzyskać dawne jej ziemie. Tak też Stolica Apostolska ogłosiła swą pełną suwerenność rozpoczynając w swej historii okres III Państwa Kościelnego Rotria.

TP: Skoro rozpoczęcie nowego okresu państwowości to i rozwijanie polityki wewnętrznej i zewnętrznej. Z pewnością jej elementem jest pewne skupienie się na kierunku trizondalskim, stąd od dłuższego czasu współpraca Kościoła Rotryjskiego z Trizondalem. Czy to jest pewien stabilny element współpracy i czy możemy liczyć na szersze kroki w tym kierunku ze strony rotryjskiej?

LMdP: Kościół Rotryjski musiał przez długi czas walczyć aby się nie rozpaść. Z tej właśnie przyczyny wszelkie nasze siły skupione były ku Stolicy Apostolskiej. Po tym jak udało nam się na nowo odzyskać pełną autonomię możemy wreszcie ratować kościoły partykularne w tym także trizondalski. Przykładamy wszelkich starań aby ten aspekt kościelny, którym są kościoły konkordatowe, rozwijać. Mamy nadzieję, że się nam to uda. Trzeba jednakże pamiętać, że sami nic nie zdziałamy, jeśli nie będzie chęci ludzi do działania i pracy nie ma co zapewniać się o sukcesie.

TP: No właśnie, jak zwykle jedną z elementarnych rzeczy jest aspekt ludzki - a ten w kreowaniu kościoła w v-świecie jest jednym z istotniejszych. Sam Kościół Rotryjski funkcjonuje już w umysłach obywateli mikroświata już kilka lat - macie przed sobą jakieś perspektywy rozwoju na kolejne lata, aby wciąż przyciągać kolejnych wiernych?

LMdP: Czasy świetności Kościoła Rotryjskiego są już za nami. Każdy się z tym zapewne zgadza. Nie oznacza to jednakże, że nie mogą do nas powrócić. Nasze kroki kierujemy właśnie w tę stronę. Państwo Kościelne wciąż walczy z brakami w swych zasobach wywołanymi przez ciągłe przerzucania z serwera na serwer. Utraciliśmy sporo materiałów oraz wielki dorobek historyczno-kulturalny. Jednym z działań jakie podejmujemy jest właśnie rozwój kultury. Dawniej to właśnie Rotria była największym mecenatem kultury w polinie, co przyciągało do Niej rzeszę ludzi. Chcemy do tego powrócić.

TP: Kulturowe zasługi Rotrii z perspektywy czasu wydają się niezaprzeczalne i z tym nie będę próbował polemizować. Sam pomysł utworzenia państwa stricte religijnego w mikroświecie to pomysł teoretycznie ciężki, ale czas pokazał, że ryzyko się opłaciło. Skąd w ogóle chęć funkcjonowania państwa o takim charakterze w internetowej społeczności - chęć poszerzenia możliwości narracji czy zwykła ciekawość? Co kieruje do życia każdego Rotryjczyka?

LMdP: Co do aspektów dla jakich powstało Państwo Kościelne Rotria trudno mi się wypowiedzieć, niestety nie jestem jednym z ojców założycieli. Mogę jedynie na podstawie mojego doświadczenia z Kościołem Rotryjskim domyślać się owych działań.

Czy utworzenie Państwa Kościelnego jest ciężkie i ryzykowne? Jest tak samo ryzykowane jak utworzenie każdego państwa, oraz zabiera minimalnie tyle samo czasu. Minimalnie dlatego, że jest to państwo jedyne w swoim rodzaju. Nie okłamujmy się, jest to państwo nie do podrobienia. Przy tworzeniu PKR, na pewno były problemy logiczne z punktu jego działania i funkcjonowania. Wszak nie była wcześniej żadnego Państwa Kościelnego. Co prawda istniały kościoły narodowe, ale były one tylko częścią państwa o podłożu świeckim. Uważam, że jego założenia co do owego funkcjonowania i działań są fenomenalne.

Kolejnym problemem z jakim borykało się i dalej boryka (oraz będzie borykać) PKR jest dość sceptyczne nastawienie ludzi do Kościoła zarówno jako wspólnoty jak i "instytucji". Przecież widzimy w życiu realnym coraz mniejszy odsetek ludzi, którzy w pełni świadomości identyfikują się z Kościołem. Stąd również sceptyczne nastawienie w v-świecie.

Tak jak zwykłe państwo istnieje w prawie zupełnej świadomości dla siebie (swych obywateli), tak PKR istnieje również, i to w sporej mierze, dla całego mikroświata. Dla zrozumienia sytuacji Kościoła Rotryjskiego jest to bardzo ważne. Zastanówmy się nad jednym z problemów, które zarzuca się PKR. Uważa się, że zaniedbuje Ono swych wiernych, państwa konkordatowe i kościoły partykularne. Przez podpisanie konkordatu państwo obce zobowiązuje się do wysłania stałego obserwatora (dyplomaty/ambasadora) do PKR, który powinien działać, i w Państwie Kościelnym, i w swoim państwie równie stanowczo oraz aktynie. Czy tak jest? No właśnie, bardzo często zdarza się, że tak nie jest.

Co kieruje do życia Rotryjczyka? Jest to bardzo trudne pytanie. Zapewne każdy ma jakieś swoje odstępstwa i inne pociągające go cechy PKR. Dla mnie osobiście na początku było to zainteresowanie kompletnie innym charakterem państwowym PKR, tak jak mówiłem, nie ma takiego drugiego państwa. Teraz jednak najważniejszym faktem, który trzyma mnie przy Kościele Rotryjskim jest chęć jego dobra. Wiem, że może brzmi to śmiesznie, ale to prawda. Jest to państwo w którym zaczynałem swoją v-przygodę, jest to moja ojczyzna.

TP: Skoro już wiemy, że PKR pomimo wielu sceptycznych głosów w v-świecie radzi sobie całkiem dobrze na arenie międzynarodowej, to może narosnąć możliwość utworzenia kolejnego państwa religijnego, ale nie koniecznie opartym na katolicyzmie. Czy mogłaby Eminencja zdradzić ewentualne reakcje Kościoła Rotryjskiego na pojawienie się innego państwa wyznaniowego w v-świecie i czy w ogóle bierze się to pod uwagę w Rotrii?

LMdP: Oczywiście, że istnieje takowa możliwość i jest ona przez nas brana pod uwagę. Jednym z tego objawów jest obecna sytuacja w Imperium Skarlandu, które ze względu na swą gnuśność (nie potrafi ukorzyć się przed państwem, które dawniej było mu podległe, mowa tu o PKR) stara się utworzyć własne coś. Ni to Państwo Kościelne ni to Kościół narodowy.

O ewentualnych reakcji jakie wywołałoby to w Państwie Kościelnym Rotria mówi CIC (Kodeks Prawa Kościelnego): "Kan. 114 - § 1. Odstępca od wiary, heretyk lub schizmatyk podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa." Co za tym idzie Kościół Rotryjski nie uzna żadnego innego Kościoła, gdyż mija się to z jego magisterium.

TP: Taki obraz stanu rzeczy zdecydowanie sprawia, że Rotria może być traktowana zgodnie z właściwymi honorami. W tym momencie przejdźmy do samego Kościoła Rotryjskiego w Trizondalu - jakie możliwości działania widzi Eminencja na terenie Trizondalu? Jakie ogólne pierwsze wrażenia wywołało przybycie Eminencji do naszego kraju?

LMdP: Uważam, że sporym terenem do rozwoju kościoła partykularnego w Trizondalu może być kultura. Mam tu na myśli na przykład działania Uniwersytetu Królewskiego, o czym niedawno rozmawiałem, oraz różnego rodzaju uroczystości, święta tak państwowe jak i kościelne. Trzeba również pamiętać, że jednym z aspektów Kościoła konkordatowego jest jego administracja na ziemiach zagranicznych co również daje pewną swobodę rozwoju.

TP: I takim akcentem chciałbym zakończyć Naszą rozmowę. Przypomnę, że gościem Redakcji The Politique był Leonardo Mario della Popoly, jeszcze raz bardzo dziękuje za możliwość przeprowadzenia wywiadu.

LMdP: Ja również ogromnie dziękuję.
Wiadomości krajowe

Dalmencja zagłosowała

W godzinach nocnych 11 listopada w Dalmencji ogłoszono wyniki wyborów w fazie "realnej" do Parlamentu Ziemi Dalmenckiej II kadencji. Przypominamy, że wybory do tej izby przebiegają dwufazowo - w pierwszej o obsadzeniu 50 miejsc decydują mieszkańcy Dalmencji oraz wszyscy zainteresowani, w drugiej natomiast o obsadzeniu drugiej pięćdziesiątki decyduje system komputerowy. Parlament Ziemi Dalmenckiej pełni funkcję "zabawy" oraz stanowi element badawczy dt. organizacji parlamentu krajowego, a właściwie tego, czy ewentualne powołanie takiej izby miałoby sens.

Trizondal się odchamia

Do życia powraca krajowy Uniwersytet Królewski - jedyny faktycznie istniejący element szkolnictwa w Trizondalu. Od dłuższego czasu prezentowane są tam wykłady dotyczące różnego rodzaju zagadnień. Oprócz tego na terenie Uniwersytetu przebiegają dyskusje na temat ewentualnego patrona szkoły, ewentualne przyznawanych tytułów naukowych a także logotypów wydziałów uniwersyteckich.

Sport w The Politique

Trizondalska Ekstraklasa - 22. sezon - 5. kolejka

Micronalesia 5 - 3 Golden Star Trizopolis
Surykatki Pieciogród 4 - 0 Iuvenes San Silvestro
RKS TNC Rottera 5 - 3 Micronator Nowy Jantar
Młodzi Czerwińsk 0 - 4 Atalanta FC

Tabela:
1 Surykatki Pięciogród 15
2 Atalanta FC 12
3 Micronalesia 10
----------------------------------
4 Golden Star Trizopolis 6
5 Micronator Nowy Jantar 6
6 RKS TNC Rottera 4
7 Iuvenes San Silvestro 4
8 Młodzi Czerwińsk 1

Puchar Trizondalu - 22. sezon - Ćwierćfinały - Pierwsze spotkania

Micronator Nowy Jantar (rozstawiony z 8) 2 - 2 Surykatki Pięciogród (rozstawione z 1)
Golden Star Trizopolis (rozstawiony z 7) 2 - 3 Atalanta FC (rozstawiona z 2)
Młodzi Czerwińsk (rozstawiony z 6) 0 - 2 RKS TNC Rottera (rozstawiony z 3)
Iuvenes San Silvestro (rozstawiony z 5) 1 - 0 Micronalesia (rozstawiona z 4)

1. liga Bialeńska - 3. sezon - 3. kolejka

Real Angels 0 - 0 Inter Venomania
Royal Shimontsen 4 - 1 Condenado a la victoria
CSKA Angemont 2 - 1 Korona Patrykpolis

Tabela:
1 Legia Balmustan 6
---------------------------------
2 Royal Shimontsen 5
3 CSKA Angemont 5
4 Real Angels 3
5 Inter Venomania 2
---------------------------------
6 Condenado a la victoria 1
7 Korona Patrykpolis 0

Sarmacka Liga Piłkarska - Ekstraklasa - 25. sezon - 5. kolejka

Hetman Grodzisk 3 - 0 Piraci z Feru
Republikanie Scholandia 1 - 1 Synowie Wandy
FKK Rantiochskie Kr. 2 - 2 FC Czarnolas
FC Grodzisk 3 - 0 KS Nadzieja
CKS Grabarnia Grodzisk 3 - 0 Margonskie Konie

Tabela:
1 Synowie Wandy 13
--------------------------------------
2 FKK Rantiochskie Kr. 10
3 FC Grodzisk 10
4 CKS Grabarnia Grodzisk 9
5 FC Czarnolas 8
6 Hetman Grodzisk 7
7 Republikanie Scholandia 4
-----------------------------------
8 Margonskie Konie 3
9 Piraci z Feru 3
10 KS Nadzieja 2

@The Politique 2015

Re: The Politique 12/11/2015 Numer 51

: czwartek 12 lis 2015, 18:54
autor: Marcel Hans
Świetne wydanie!
Gratuluję autorowi i radzę wrzucić to na Planetę i do Bialenii.

Co zaś do treści wywiadu z JE Prezydentem Trizondalu (a co, niech będzie oficjalnie! :D ), to oczywiście nie mogę się nie odnieść.
Uważam, że gwarantem dobrej mikronacji jest silne państwo. Silne państwo oznacza zaś państwo, które jest wszędzie, w każdym aspekcie v-życia, które nie dyktuje co robić, ale które pomaga, doradza, tworzy struktury. Dlatego właśnie byłem za tworzeniem instytucji przez prawo ogólnokrajowe (czyt. dekrety), a nie byle regulaminy (czyt. posty z zasadami jakimiś). Wynika to z mojej wizji państwa i mikronacji, w której państwo odgrywa bardzo ważną rolę.
Natomiast to jak z rozmawianiem o wydatkach państwowych, trzeba też mówić o przychodach. Nie znam polityki personalnej tamtego rządu, ale jedyną szansę na silne państwo, a przez to na silny Trizondal, w stworzeniu rządu ogólnonarodowego, który niech zawiera tyle osób, ile jest koniecznych. Rząd ten próbowałbym powołać proponując na drodze prywatnej osobom jasny zakres obowiązków, jasny zakres wynagrodzeń.
Jeśli chodzi o Twój dorobek Ciaranie, jako Prezydenta, to w sferze dyplomacji i spraw technicznych przez te 6 miesięcy dokonałeś wielkich rzeczy, właściwie zapewniłeś nam byt. Myślę, że co do ewentualnych szmerów krytyki, to odnoszą się one raczej do końcowego okresu, gdy już byt był zagwarantowany (czytaj chleb) i ludzie chcieli czegoś więcej, np. polityki społecznej (czytaj igrzysk), dlatego dla mnie będziesz jednym z ważniejszych Prezydentów w poczcie :)

Co do Pięciopolski, to problem jest taki, że słychać krytykę typu: to i to nie jest w klimacie VRP, ale nie ma pomocy w określaniu, czym ten klimat VRP jest.

Re: The Politique 12/11/2015 Numer 51

: czwartek 12 lis 2015, 19:12
autor: Ciaran van Scharfschuetze
Supcio. :) Ale ten Ciaran nudzi ... ;P

Re: The Politique 12/11/2015 Numer 51

: czwartek 12 lis 2015, 21:30
autor: ATPotocki
YAY! Wreszcie, dobrze poczytać świeżą prasę :)
Cieszę się, że jest wywiad z JE della Popoly. Swoja drogą uważam-z różnych przyczyn-że PKR powinna byc kluczowym partnerem w rozwoju Trizondalu. Kultura to potężna dźwignia, mimo, że Trizondal obecnie, wytłuszczam obecnie , borni się sztuką raczej awangardową w przeciwieństwie do wzniosłego zmysłu rotryjskiego, to należy szukać wspólnych platform, które pobudzą aktywność.
Bardzo jestem zadowolony, że ktoś powiedział głośno, że zrobił to właśnie Ciaran, o bezczynności o partactwie obecnego Arcyksięcia! Uważam, ze takie zachowanie jest naganne i niegrzeczne. Resztę sami sobie dopowiedzcie!

Re: The Politique 12/11/2015 Numer 51

: czwartek 12 lis 2015, 22:05
autor: Leonardo Mario Dreder
Jak dobrze, że w końcu się ukazało :)

Przy okazji, uważam, że prowadzenie takiej gazety jest świetnym pomysłem. Daje to dość duże pole do aktywności oraz do przyciągnięcia potencjalnych zainteresowanych. Mało, które państwo może się pochwalić takim stałym cudeńkiem. Było chyba kiedyś pomysł aby wydawać to w formie pdf, prawda? Myślę, że było by to ciekawe rozwiązanie.

Re: The Politique 12/11/2015 Numer 51

: czwartek 12 lis 2015, 23:16
autor: Robert Dąbski-Hans
Za starego TeP wychodził okazjonalnie w PDF-ie - do tego jakiś materiały dodatkowe. Choć chciałbym, aby The Politique w PDF-ie lekko nawiązywał do pamiętnego Przeglądu Politycznego Guedesa, do którego miałem kiedyś możliwość, ale też dobrze pamiętam trizondalski "Tygodnik" w PDF-ie, ale to też już kilka dobrych lat.

Jeśli jest popyt, to faktycznie można spróbować. ;)

Re: The Politique 12/11/2015 Numer 51

: piątek 13 lis 2015, 02:18
autor: Ozzy Washburn
Robert, dzięki za dobrą lekturę!

P.S.
Micronator Nowy Jantar (rozstawiony z 8) 2 - 2 Surykatki Pięciogród (rozstawione z 1)
Nawet nie wiedziałem, że trwa puchar... :P

Re: The Politique 12/11/2015 Numer 51

: piątek 13 lis 2015, 21:26
autor: Marcel Hans
Widzę, że wydanie poszło na Planetę i do państw obcych - super, bo to dla nas świetna promocja!

Re: The Politique 12/11/2015 Numer 51

: sobota 21 lis 2015, 16:09
autor: Marcel Hans
Będzie nowe wydanie? :D

Re: The Politique 12/11/2015 Numer 51

: sobota 21 lis 2015, 18:42
autor: Robert Dąbski-Hans
Na razie rozmyślam nad ewentualnymi rozmówcami, ale numer będzie zdecydowanie szybciej niż 51. ;)